25 kwietnia 2018

Szczęście a iluzja szczęścia.

Mógłbym tu wymienić milion powodów dzięki którym powinieneś być szczęśliwy, ale to nic nie zmieni jeśli Ty podasz jeden powód przez który jesteś nieszczęśliwy, pozostaniesz nieszczęśliwy.

Tak bardzo spieszymy się, żeby zapewnić sobie szczęście w przyszłości, że nie mamy czasu zobaczyć go w chwili obecnej. Nawet próba zastanowienia się nad tym czego tak na prawdę chcemy wydaje się być stratą czasu. Robimy wszystko tak jak to robią wszyscy w okół, wierząc, że większość nie może się mylić. Tym czasem garstka z nas wydaje się być szczęśliwa, a może garstka z tej garstki na prawdę taka jest. Pozostali czekają na szczęście, godzą się na jego brak, lub zapewniają sobie na tyle pozytywnych emocji, żeby nie odczuwać tego braku.

Prawda jest taka - każdy ma ogromną ilość powodów do tego by być szczęśliwym. Niektóre z nich są tak wielkie, że wystarczyłby jeden. Niestety pogubiliśmy się i robimy wiele rzeczy które nie pozwalają nam zauważyć tego faktu. Jako społeczeństwo stworzyliśmy sobie cele w życiu, każdy z nas dąży do nich wierząc, że są one prawdziwe oraz, że to one dają nam szczęście. Bogactwo, sława lub władza które uważamy za cele dające szczęście, są przyczyną wszystkich okropności jakie sprawiła ludzkość sobie, zwierzętom i tej planecie. Żeby ktoś mógł być bogaty, masy muszą być biedne. Żeby ktoś mógł być sławny, masy muszą być gorsze. Żeby ktoś mógł mieć władzę, masy muszą być w niewoli. I tym sposobem zrobiliśmy z życia wyścig, bo tylko jeden na tysiące może być w takim systemie szczęśliwy. Choć tak na prawdę tak mu się tylko wydaje. Osiągnięcie tych celów wcale szczęścia nie daje. Zanim je w pełni osiągniemy mamy już kolejne cele nie dające nam zaznać spokoju. Tak samo jak wszystkie poprzednie domagają się spełnienia zapewniając z poziomu podświadomości, że spełnienie ich da nam szczęście. A cała przyjemność z osiągania naszych celów jest tylko emocją powstałą w skutek wyobrażania sobie szczęścia.

Czym jest szczęście?

Gdybyś nie mógł chodzić od dzieciństwa, możliwość stawiania kroków dałaby Ci więcej szczęścia niż spełnienie wszystkich Twoich obecnych marzeń. Ta jedna drobna rzecz zalałaby Cię szczęściem po uszy. Dlaczego więc Ty mogąc chodzić nie odczuwasz z tego powodu ani kropelki szczęścia? Możesz to stracić w każdej chwili. Możesz mieć wypadek lub zachorować. Zrozumiałbyś wtedy, że możliwość chodzenia była jednym z Twoich wielkich spełnionych marzeń. Podobnie dzieje się z naszymi innymi marzeniami. Przyjemność daje nam tylko spełnienie marzenia a posiadanie marzenia spełnionego już nie.

O co chodzi, jedna drobna rzecz, możliwość chodzenia może dać tak wielkie szczęście? Tak, dlatego, że tak na prawdę nie jest to rzecz drobna. Wydaje się taka kiedy traktujemy ją jak coś oczywistego, kiedy jej nie doceniamy. Jeśli przyjrzysz się temu bliżej jest to coś wielkiego. Coś o czym marzyłbyś najbardziej gdybyś tego nie miał.

Wiesz ile jest takich "drobnych" rzeczy, które masz, które traktujesz za coś oczywistego, nie doceniasz ich, a gdybyś je stracił, zrozumiałbyś, że ich posiadanie było jednym z wielu wielkich powodów do szczęścia? Nieskończenie wiele! A przynajmniej nie dałbyś rady ich wszystkich wymienić.

Dam kilka przykładów takich "drobnych" rzeczy. Zobaczysz, że można by je wymieniać bez końca. Zacznijmy od drobniejszych rzeczy.

Czy jesteś szczęśliwy z tego, że masz buty, że nie chodzisz boso? Wyobraź sobie, że wszędzie tam gdzie chodzisz na co dzień chodzisz boso. Zazwyczaj było by Ci niewygodnie, zimno lub nawet sprawiałoby to Ci ból. Pewnie ciężko to sobie wyobrazić ale bądź pewny, gdyby Ci kiedyś ich przypadkiem zabrakło, doceniłbyś ich wartość. A gdybyś je później odzyskał odczuwałbyś szczęście do momentu aż znowu podświadomie zacząłbyś je traktować jak coś oczywistego.

Podobny przykład - pralka. Czy doceniasz to, że masz w domu pralkę. Doceniłbyś na pewno jakbyś przez miesiąc musiał prać ręcznie.

Jeszcze jeden - prąd. Zobacz z ilu urządzeń elektrycznych korzystamy. Ile to zapewnia nam udogodnień. Żadna z tych rzeczy nie daje nam szczęścia traktujemy je jak coś oczywistego.

W ten sam sposób można by wymienić całą masę rzeczy które w jakiś sposób powinny nas uszczęśliwiać, a jednak się tak nie dzieje. Np.: samochód, praca, winda, ulica, ubranie, prysznic, kibelek, woda w domu, gaz w domu, łóżko, maszynka do golenia, dom itd. Powiedzmy, że wymieniłem tu 1000 takich rzeczy i zadaje Ci pytanie - dlaczego nie jesteś wystarczająco szczęśliwy? Albo inne pytanie - czy myślisz, że jak dopiszesz do tej listy większy dom, więcej pieniędzy i nowy samochód to będziesz szczęśliwszy? Czy nie widzisz, że nie ważne ile masz, nie patrzysz na to, a patrzysz na to czego Ci brakuje?

Wstępnie napisać możemy, że szczęście jest wynikiem umiejętności doceniania tego co mamy. Jesteś szczęśliwy, że oglądasz film i jesz chipsy. A czy jesteś szczęśliwy, że masz ręce, nogi, wzrok, słuch, ludzi, drzewa, słońce, zdrowie? Najczęściej doceniamy to co mieliśmy dopiero gdy to stracimy.

Dlaczego nie potrafimy doceniać tego co mamy?

Jest to część naszej natury. W pewnym znaczeniu działa to na naszą korzyść. Kiedy byliśmy dziećmi interesowało nas wszystko co nowe. Nowe zabawki szybko przestają być nowe. W ten sposób poznajemy świat. Gdyby to co poznajemy nie zaczynało nas nudzić, zatrzymalibyśmy się na kilku rzeczach które sprawiały nam na początku przyjemność i przestalibyśmy poznawać dalej. Może bylibyśmy wtedy szczęśliwsi, ale przeżywalibyśmy całe życie w podobny sposób. Nudzenie się tym co mamy sprawia, że szukamy co chwilę czegoś nowego. Dzięki temu życie jest ciekawe i wartościowe.

Inną częścią naszej natury jest możliwość samodoskonalenia się. I z tej możliwości możemy skorzystać zauważając, że to szybkie nudzenie się wszystkim ma też skutki dla nas negatywne. Cały czas chcemy więcej, i więcej, i więcej i nie da się tego zaspokoić. A posiadanie tego co już mamy jest dla nas tak oczywiste, że nawet wszystko w sumie nie jest w stanie przebić pragnienia jednej kolejnej rzeczy. Tak bardzo zapominamy o tym co mamy.

Każdy człowiek ma w każdej sekundzie ogromną ilość powodów do tego by być szczęśliwym. Ale wystarczy, że chce mieć o jedną rzecz więcej i wtedy zamiast szczęścia odczuwa nieszczęście z powodu braku tej jednej rzeczy.

Żeby zacząć doceniać to co się ma, trzeba pierw zauważyć, że utknęło się w błędnym kole pragnienia czegoś więcej. Są rzeczy o których zapomnieliśmy dawno, a nie powinniśmy o nich zapomnieć nigdy. Czy jesteś szczęśliwy z tego, że w ogóle żyjesz, że istniejesz? Znajdą się osoby które powiedzą, że wolałby by nie istnieć. Rozumiem to bo sam tak kiedyś myślałem. Ale tak nie jest. Myślimy tak kiedy nie potrafimy doceniać tego co mamy. Gdybyśmy na samym początku życia mieli wybór, cierpieć w życiu lub nie istnieć w ogóle, i tak wybralibyśmy istnienie. Brak istnienia jest gorszy niż śmierć, więc istnienie to coś większego niż życie.

Doceniając to, że w ogóle istniejesz masz tak wielki powód do bycia szczęśliwym, że pozostałbyś taki nawet gdy straciłbyś wszystko inne. My mamy wszystko a patrzymy na to czego nie mamy. Nic dziwnego więc, że nasze życie przemija w pełni uczucia niedostatku lub nieszczęścia.

Lecisz gdzieś przez bezgraniczny kosmos, na okrągłej kolorowej planecie. Masz ciało dzięki któremu możesz po niej chodzić. Możesz ją zwiedzać, poznawać, podziwiać kreatywność natury, zapachy, smaki, dźwięki, kolory, stworzenia, rośliny, krajobrazy... Nie jesteś sam, możesz rozmawiać z innymi ludźmi, uczyć się od nich, bawić się z nimi... Możesz kochać, możesz się łączyć w pary, możesz mieć własne dzieci. Możesz biegać, skakać, tańczyć, śpiewać, pływać a nawet latać. Możesz grzać się w słońcu, biegać w deszczu, leżeć w trawie... Możesz tworzyć, myśleć, śnić, marzyć, bujać w wyobraźni... To wszystko ominęłoby Cię gdybyś nie istniał. Tak wartościowe jest samo istnienie. O tym wszystkim marzyłbyś, gdybyś tego nie miał a wiedziałbyś, że to istnieje. Takich rzeczy nie powinniśmy uważać za oczywiste.

Dlaczego cieszenie się tym co mamy jest tak trudne?

Przyczyną jest nasza niekontrolowana rozpędzona podświadomość. Nie mamy kontroli nad naszymi pragnieniami, zamartwianiem się i nad wpływem na nas naszej przeszłości. A nie można jednocześnie zajmować się problemami podświadomości i cieszyć się tym co mamy. Problem w tym, że nasza podświadomość cały czas jest czymś zajęta. To bezustannie pochłania naszą uwagę, bo cały czas musimy o czymś myśleć. Jesteś w stanie to zauważyć. Wtedy zrozumiesz dlaczego nie cieszysz się z tego co masz. Opisałem ten podświadomy mechanizm tutaj: czym jest poczucie nieszczęścia/niedostatku.

Iluzja szczęścia.

Szczególnym elementem naszej podświadomości uniemożliwiającym nam dostrzeganie i cieszenie się z tego co mamy jest iluzja szczęścia. Czyli postrzeganie szczęścia inaczej niż to czym ono jest. Wszyscy w jakiś sposób dążymy lub próbujemy dążyć do szczęścia. Źle rozumiejąc szczęście dążymy do czegoś co nie jest szczęściem. Po drugie, to ciągłe dążenie do iluzji szczęścia pochłania nas całkowicie, wydaje nam się, że wszystko robimy dobrze a nawet nie mamy nad tym kontroli.

Po części powiedzieliśmy już o tym czym jest iluzja szczęścia, ale porównując bezpośrednio szczęście do jego iluzji będzie nam łatwiej dostrzec różnicę.

Szczęście jest wynikiem głębokiego spokoju. Kiedy nasz umysł jest spokojny wyłaniają się na powierzchnie te wartości do których na co dzień dążymy złą drogą: radość z istnienia, spokój, miłość do wszystkiego i wdzięczność za wszystko. Tak mniej więcej wygląda prawdziwe szczęście. Zauważ, że im bardziej jesteś niespokojny tym jesteś mniej szczęśliwy. Jesteś nerwowy i wszystko Cię drażni. To działa też w drugą stronę, im większy spokój, tym większe szczęście.

Iluzoryczne szczęście jest wynikiem pozytywnych emocji. A pozytywne emocje nie sprawiają, że jesteśmy szczęśliwi. One mogą sprawić, że nasz stan emocjonalny będzie pozytywny, ale nie jest to szczęście. To tylko emocje.

Szczęście jest bezwarunkowe, nie potrzebujesz niczego więcej niż masz by być szczęśliwym. Iluzoryczne szczęście jest warunkowe. Musisz przez cały czas zapewniać sobie jakieś źródła pozytywnych emocji. Bez pozytywnych emocji iluzoryczne szczęście nie istnieje. Szukamy więc cały czas nowych źródeł przyjemności, chcemy ich więcej i więcej, lub zaopatrujemy się w stałe źródła przyjemności np. partner, dobra praca, imprezowy styl życia.

Szczęście dotyczy Ciebie, Twojej świadomości. Spokój to stan bez gadającego umysłu. Iluzja szczęścia dotyczy stanu Twojego umysłu, nie Ciebie. To Twój umysł jest pod wpływem pozytywnych emocji. Wszystkie emocje są tylko reakcją na nasze własne myśli.

Iluzoryczne szczęście jest zależne od czynników zewnętrznych. Zadowalając się tego rodzaju szczęściem jesteś miotany okolicznościami zewnętrznymi. Wszystko co dzieje się w Twoim otoczeniu odbija się na Twoim nastroju. W każdej chwili coś w Twoim życiu może się zepsuć a wtedy zepsuje się też Twoje szczęście.

Iluzoryczne szczęście jest substytutem prawdziwego szczęścia. Nauczyliśmy się korzystać z niego nawykowo. Kiedy w naszym życiu pojawiają się negatywne emocje dobrym pomysłem jest przepędzenie ich pozytywnymi. Do tego używamy iluzorycznego szczęścia, żeby bilans przeżywanych emocji był jak najbardziej na naszą korzyść.

Na pewno słyszałeś powiedzenie, że "pieniądze szczęścia nie dają". Myślisz pewnie skąd ono się wzięło lub nawet uważasz je za nieprawdziwe. Pieniądze mogą dać Ci przyjemności, poczucie bezpieczeństwa lub władzę ale nie szczęście. Dlatego bo nie dają one spokoju. Czynią nas nawet mniej spokojnymi. Im więcej ich mamy tym więcej możemy stracić i tym większe mamy pragnienia do zaspokojenia. Pieniądze mogą dać nam tylko to iluzoryczne szczęście.

Zarówno prawdziwe szczęście jak i jego powód istnieją w czasie teraźniejszym. Spokój odczuwasz teraz. Natomiast powód iluzorycznego szczęścia zawsze istnieje w przyszłości lub przeszłości. Gdybyś wygrał w totka ale nie myślałbyś o tym co sobie kupisz, nie odczułbyś odrobiny pozytywnych emocji. Zobacz różnicę, odczuwasz szczęście kiedy biegniesz a iluzję szczęścia kiedy wspominasz jak biegałeś wczoraj. Umiejętność doceniania tego co mamy to inaczej umiejętność doceniania tego co jest teraz. Jak jesteś z przyjaciółmi, doceniasz to, że możesz tego doświadczać i to, że istniejesz. Jak jesteś w domu, doceniasz swój dom i to, że istniejesz. Jak jesteś w pracy, doceniasz to i to, że istniejesz. Jak jesteś w lesie doceniasz las i to, że istniejesz, itd. Nie chodzi o to żeby zrobić sobie listę wszystkiego co mamy i to doceniać. Trzeba doceniać to co mamy w danej chwili.

Iluzoryczne szczęście jest jak narkotyk i tak na nas działa. Jesteśmy od niego uzależnieni. Pragniemy go i nie potrafimy się oprzeć temu pragnieniu. Kiedy je osiągamy zapominamy o swoich nieszczęściach i problemach. Tak działają narkotyki. Jest to główny powód przez który ciężko jest się przerzucić na prawdziwe szczęście. Jesteśmy uzależnieni od przyjemności. A paradoksalnie pragnienie szczęścia sprawia, że nie jesteśmy szczęśliwi. Im bardziej chcesz być szczęśliwy tym bardziej nie jesteś. Pragnienia dotyczą przyszłości, czyli mówiąc sobie jak chciałbyś być szczęśliwy w przyszłości, mówisz sobie jednocześnie jak dużo do szczęścia potrzebujesz teraz. A to co dotyczy teraz odczuwasz bardziej. To oznacza, że dopóki gonisz za iluzją szczęścia nie możesz być szczęśliwy. Lub inaczej, żeby być szczęśliwym trzeba przestać chcieć być szczęśliwym. Trzeba porzucić myślenie zarówno o swoim nieszczęściu jak i o szczęściu. Jak? Osiągając spokój, wyciszając umysł by widzieć co się ma.

Zastanów się nad swoim życiem, zobacz na swoją przeszłość. Kiedy byłeś w podstawówce myślałeś, że jak pójdziesz do wyższych klas to będziesz szczęśliwy. I nic się nie stało. Później myślałeś, że jak skończysz szkołę to będziesz szczęśliwy. Później, że jak znajdziesz pracę. Później, że jak się usamodzielnisz. Później, że jak znajdziesz swoją połówkę. Później, że jak założysz rodzinę. Później, że jak odłożysz trochę kasy, kupisz auto, dom... Cały czas szczęście jest gdzieś później. Zobacz, że szczęścia nie ma tam gdzie go sobie wyobrażasz. Zobacz, że gdybyś mógł się cofnąć do dzieciństwa wiedziałbyś już, że masz się cieszyć dzieciństwem. Zobacz, że jak będziesz stary będziesz chciał się cofnąć do teraz i cieszyć się tym co masz teraz.

Jak doceniać to co się ma? Pracuj nad swoim spokojem.







1 komentarz: