15 marca 2018

Czym jest poczucie nieszczęścia/niedostatku.


Czy chciałbyś być szczęśliwy, bardziej szczęśliwy, a może mniej nieszczęśliwy? Na pewno tak. Kto by nie chciał. Wszyscy chcielibyśmy być bardziej szczęśliwi. Jeśli się przyjrzysz, zobaczysz, że wszystko co robisz, robisz właśnie w tym celu. Nie zawsze bezpośrednio ale zawsze żeby jakoś wpływać poziom swojego szczęścia. Robienie zakupów może nie być przyjemne ale jakbyś nie miał co jeść Twój poziom szczęścia by spadł. Podobnie z pracą. Palisz papierosa, żeby znikło napięcie. Uczysz się żeby zapewnić sobie lepszą przyszłość. Jakbyś nie wyrzucał śmieci Twoje stosunki z żoną mogłyby się pogorszyć, itd. Wszystko robimy żeby czuć się bardziej szczęśliwym.

Jeśli wszyscy wszystko co robimy, robimy dla naszego szczęścia to dlaczego nikt nie jest wystarczająco szczęśliwy? Czy to nie dziwne? Choćbyśmy nie wiem co mieli i tak zawsze czujemy niedostatek i chcielibyśmy mieć więcej. A może nasz umysł ma pewną wadę przez którą pełne szczęście staje się niemożliwe do osiągnięcia? Dokładnie tak jest. Nasz umysł ma sporo wad. Wszystkie te wady można w sobie naprawiać ale najpierw trzeba je w sobie zauważyć. Tym bardziej jeśli chodzi o nasze szczęście, którego przez całe życie nie udaje się nam osiągnąć. Niektórym wydaje się, że są wystarczająco szczęśliwi. Ale tylko dlatego, że porównują się do innych. Jeśli przyjrzeliby się sami sobie nie porównując się z innymi, zobaczyliby, że cały czas im czegoś brakuje. Inni myślą, że gdzieś tam w przyszłości będą szczęśliwi dzięki swoim obecnym poświęceniom. Lata mijają, a szczęście cały czas pozostaje w odległej przyszłości. Dopiero na starość zdajemy sobie sprawę w jaki sposób zmarnowaliśmy życie, szukając czegoś co mieliśmy pod ręką.

Co więc się dzieje ze szczęściem? Czym jest ta wada umysłu? Problemem zaczyna się od tego, że człowiek nie wie czym jest szczęście. Czy wiesz czym jest szczęście? Ale nie przyjemność tylko bezwarunkowe szczęście. Nie sposób na to pytanie odpowiedzieć. Opowiemy sobie o tym innym razem bo tutaj zajmujemy się nieszczęściem. To ono jest przyczyną braku naszego szczęścia. Czy byłbyś szczęśliwy gdyby w Twoim życiu nie było żadnych nieszczęść, czyli niczego co sprawia, że jesteś nieszczęśliwy? Na pewno TAK. Byłbyś w pełni szczęśliwy, cieszyłbyś się z tego co masz i nie potrzebował niczego więcej. Tak więc przyczyną braku szczęścia jest obecność nieszczęść. Czyli obecność czegoś a nie czegoś brak. A my cały czas szukamy czegoś, czego nam do szczęścia brakuje. Robimy wszystko żeby być szczęśliwi a powinniśmy się pozbyć rzeczy które sprawiają, że tacy nie jesteśmy. I to jest ta wada umysłu. Nie wiedząc czym jest szczęście umysł cały czas podpowiada nam czego nam brakuje a problemem nie jest brak tylko obecność czegoś.

Czy to znaczy, że jesteśmy skazani na dożywotni niedostatek szczęścia i ciągłą pogoń za przyjemnościami które są tylko chwilowym substytutem szczęścia? Nie, nie jesteśmy na to skazani, ale tak będzie jeśli nic z tym nie zrobimy. Rozwiązaniem jest pozbycie się powyższej wady umysłu. Pierwszym krokiem do tego jest zauważenie jej we własnym umyśle. Ten tekst pomoże Ci ją dostrzec i zrozumieć. Drugim krokiem jest obserwowanie jak nasz umysł robi to cały czas. I nic więcej nie trzeba robić, tylko to obserwować. Wtedy wada ta zniknie sama. Dlaczego? Bo wyciągamy ją w ten sposób z podświadomości. Czyli stajemy się świadomi takiego działania umysłu. Zauważamy, że jest ono dla nas niekorzystne i głupie, a wtedy bez żadnego wysiłku przestajemy to robić, a nawet samo przestaje się to dziać.

Przyjrzyjmy się teraz jak powstaje ta wada umysłu. Zobaczymy skąd biorą się nasze nieszczęścia oraz, że wszystkie mają taką samą podstawę. Wiedza ta da nam możliwość pozbycia się ich wszystkich w ten sam sposób.

Weźmy na przykład takie nieszczęście: zapomniałeś nastawić budzik i przesypiasz ważne spotkanie. Będziesz miał z tego powodu problemy. Nieszczęście gotowe. Denerwujesz się, złościsz i rozmyślasz co teraz będzie. Cierpisz z tego powodu kilka godzin, dni, tygodni lub więcej zanim sytuacja się wyklaruje.

Rozłóżmy sobie teraz ten przykład na dwie części:
1- sytuacja - przespane spotkanie.
2- reakcja - zadręczanie się, martwienie, złoszczenie...

Która część sprawia, że cierpisz? Przez którą nie jesteś szczęśliwy? Sytuacja już minęła, to już się stało i nie możemy tego zmienić. Jednak reakcja może trwać bardzo długo. Załóżmy, że to spotkanie było szansą na wielki krok w naszej karierze. Wtedy możemy sobie tego nie wybaczyć do końca życia. Tak więc to reakcja jest przyczyną naszego cierpienia a nie sytuacja. Każde inne nieszczęście wygląda tak samo. Zawsze jest jakaś przyczyna reakcji, a my cierpimy z powodu reakcji a nie z powodu jej przyczyny.

Czy możesz być szczęśliwy kiedy jesteś pod wpływem jakiś negatywnych emocji? Raczej nie, a prawda jest taka, że jesteś pod ich wpływem prawie bez przerwy. Twoim zadaniem będzie to zauważyć. Po to masz obserwować swój umysł. Żeby zauważyć, że jest w Tobie cały czas wyżej wymieniona reakcja. Czasem lżejsza, czasem cięższa ale cały czas jest. Zrozumiesz to po przeczytaniu tego tekstu do końca.

Możliwe, że w tym momencie pomyślisz sobie, że nie masz wpływu na swoje reakcje emocjonalne, że nie da się ich kontrolować lub, że Ty nie jesteś w stanie tego robić. Wiesz to na 100% czy tylko tak myślisz? Ile tygodni lub miesięcy poświęciłeś na to żeby to sprawdzić? Każdy może wpłynąć na swoje reakcje emocjonalne. Trzeba tylko wiedzieć jak to zrobić i zacząć to robić. Jakiekolwiek próby pozbycia się negatywnych stanów na siłę nie są dobrym pomysłem. Przynoszą wręcz przeciwne do oczekiwanych skutków. Takie próby nie pomagają, bo jest to walka z objawami problemu a nie z ich przyczyną. Działając w ten sposób doświadczamy dodatkowej frustracji i poczucia bezradności. Prawidłowe postępowanie to obserwacja opisywanej tu wady umysłu. A tego może nauczyć się każdy.

Problem który jest przyczyną naszego nieszczęścia może mieć w 3 formy:

1- świadomy - jesteśmy świadomi problemu, jak w przykładzie z zaspaniem.
2- nieświadomy - kiedy nie nazywamy go problemem. Np. godzimy się na nieciekawą pracę ale nie nazywamy tego problemem bo jest dobrze płatna. Nie nazywamy tego problemem ale jednak ma to na nas negatywny wpływ.
3- całkowicie nieświadomy - w ogóle nie zdajemy sobie sprawy z jego negatywnego wpływu na nas. Np. kiedy pragniemy nowego samochodu. Niby myślimy o nowym samochodzie, ale gdzieś w tle wiemy, że nas na niego nie stać.

Znajomość tych 3 form nie jest istotna. Chodzi tylko o to, że z początku przyglądając się swojemu stanowi emocjonalnemu nie jesteśmy w stanie stwierdzić dlaczego właściwie czujemy się nieszczęśliwi lub nie w pełni szczęśliwi. Jest tak dlatego, ponieważ w każdym momencie jesteśmy pod wpływem wielu naszych problemów, zarówno tych świadomych, nieświadomych, większych i malutkich. Np. cierpiąc z powodu przespanego spotkania cierpimy równocześnie z powodu naszego wyglądu, relacji z rodziną, niezadowolenia z siebie, obaw o zdrowie i wielu innych z których nie zdajemy sobie w tym momencie sprawy. Jakby tego było mało, stan emocjonalny w jakim się aktualnie znajdujemy przywołuje w naszym umyśle myśli o tym samym zabarwieniu emocjonalnym. Łatwo to dostrzec kiedy ktoś jest zły wtedy wszystko go denerwuje. Kiedy jesteś smutny wszędzie widzisz smutek. To wszystko dzieje się w naszej podświadomości a my doświadczamy tylko papki emocjonalnej powstałej na skutek posiadania wielu problemów, nie wiedząc dokładnie co jest jej przyczyną. Więcej na ten temat przeczytasz tutaj: stany emocjonalne - powiązanie myśli i emocji. Im bardziej będziemy się przyglądać temu mechanizmowi, tym bardziej te schowane problemy będą wypływać na powierzchnie i tym bardziej będziemy rozumieć skąd się bierze nasze poczucie nieszczęścia lub niedostatku.

Możemy wyróżnić również 3 rodzaje pochodzenia naszych nieszczęść: z przeszłości, z teraźniejszości lub z przyszłości.

Z przeszłości - w tych najłatwiej zobaczyć bezsens. Np. ktoś skrzywdził nas 20 lat temu a my cały czas cierpimy z tego powodu. Nie możemy pogodzić się z tym, dlaczego nas to spotkało.

Z teraźniejszości - te są najtrudniejsze do zrozumienia ale musimy je obserwować tak samo jak wszystkie inne. Np. złe relacje w związku lub choroba. W tym przypadku sytuacja która jest przyczyną naszych reakcji emocjonalnych trwa nadal. Jednak tak samo jak w pozostałych przypadkach sytuacja i reakcja na nią istnieją oddzielnie. Np. ból fizyczny to jedno a zamartwianie się z tego powodu to drugie. Problemy z teraźniejszości są dużym utrudnieniem w dostrzeżeniu tego, że cierpimy z powodu reakcji emocjonalnej, ponieważ automatycznie za cierpienie posądzamy naszą obecną sytuacje. To nie pozwala nam dostrzec, że nasz ból emocjonalny jest wynikiem reakcji na wiele problemów a nie tylko na ten jeden. Dobra wiadomość jest taka, że tego rodzaju problemów jest najmniej, a nawet zazwyczaj nie mamy ich w ogóle. Jeśli masz złe relacje z żoną i zadręczasz się tym dalej w pracy to nie cierpisz już z powodu trwającej sytuacji, dopóki nie wrócisz do domu. W pracy będzie to już sytuacja z przeszłości lub przyszłości.

Z przyszłości - to może wydawać się śmieszne ale takiego pochodzenia naszych nieszczęść jest najwięcej. Dzieje się tak dlatego bo wszystkie nasze nieszczęścia z przeszłości i teraźniejszości projektujemy na naszą przyszłość. Inaczej mówiąc, tak jak czujemy się emocjonalnie teraz tak postrzegamy swoją przyszłość. Przez to potęgujemy swoje uczucie nieszczęścia bo cierpimy jednocześnie ze swojego obecnego uczucia nieszczęścia i nieszczęścia w przyszłości. Oprócz tego tworzymy w przyszłości problemy które nie istnieją ale cierpimy z ich powodu taj jakby istniały lub miały powstać naprawdę. Dzieje się tak np. za każdym razem kiedy się o coś martwimy lub boimy się czegoś.

Jest jeszcze inny rodzaj problemów. Powstały one w przeszłości i przypisujemy je sobie na stałe nie myśląc, że można ich zmienić. Są to problemy dotyczące naszej osobowości. Np. w dzieciństwie wpojono nam, że jesteśmy bezwartościowi, tak patrzymy na siebie teraz i tak widzimy siebie w przyszłości.

Dlaczego nasz umysł nam to robi? Bo tak ukształtowała się nasza podświadomość. Niestety jeszcze nikt nas nie uczy w dzieciństwie o naszej psychice przez co w naszych umysłach kształtują się niekorzystne dla nas mechanizmy myślowe, takie jak np. opisywana tu wada umysłu. Działają one w naszej podświadomości jak nawyki i są poza naszym zasięgiem dopóki nie zaczniemy ich celowo obserwować. A to jest możliwe, poniżej pokaże przykłady co wystarczy robić.

W jaki sposób nasz umysł tworzy nam problemy? Jest to skomplikowany nawykowy mechanizm. Im bardziej będziesz się przyglądał swoim problemom tym głębsze będziesz dostrzegać przyczyny tego mechanizmu. Opisze krótko jak to się dzieje, bez zagłębiania się w szczegóły. Problem jest naszą własną interpretacją sytuacji, automatyczną ale naszą. Automatyczną bo dzieje się to w naszej podświadomości. Problem jest indywidualną interpretacją, dlatego ta sama sytuacja dla jednej osoby jest problemem a dla drugiej wcale. Np. przejmowanie się własnym wyglądem. Ta interpretacja skutkuje akceptacją lub nie akceptacją sytuacji. Nie akceptacja jest wynikiem niezgodności z naszymi oczekiwaniami. Nazywamy coś problemem kiedy jest to sprzeczne z tym czego byśmy chcieli. Oczekiwania biorą się zaś z naszych przekonań. Przekonania są podstawą rozumowania naszego umysłu. To coś jak zapisane na stałe w pamięci zasady określające co jest dobre a co złe. Nabywamy je od dzieciństwa i zdecydowana większość z nich jest dla nas szkodliwa. O tym jak powstają i jak działają dowiesz się tutaj: wszystko co wiesz "jest" prawdą. Jak widzisz proces tworzenia problemów jest skomplikowany. W tym procesie biorą też inne nawykowe wady umysłu, takie jak np. automatyczne ocenianie, porównywanie lub utożsamianie się z własną osobowością. Dlatego tylko długotrwała obserwacja umysłu pozwala na dogłębne dostrzeżenie jak on działa a to uwalnia nas od jego niekorzystnych dla nas mechanizmów.

Dobra wiadomość. Choć pewnie to Cię nie ucieszy i wolałbyś żeby wszystkie Twoje problemy znikły jak najszybciej. Tak się nie stanie niestety dopóki nie uświadomimy sobie podświadomego mechanizmu tworzenia problemów, czyli po prostu nie zaczniemy zauważać co się dzieje w naszym umyśle. Dobra wiadomość jest taka, że na wszystkich problemach możemy skorzystać. Dają nam one możliwość rozwoju większą niż cokolwiek innego. Nic nas bardziej nie rozwija niż pokonywanie swoich wewnętrznych problemów. Może Ci się wydawać to niemożliwe ale tak właśnie działa obserwowanie własnego umysłu. Kiedy np. rozpoznasz w swoim umyśle jak działa zamartwianie się, nauczysz się nad tym panować i nie będziesz już tego robić nigdy więcej, bez żadnego wysiłku. To samo dzieje się ze złością, wstydem, strachem, pragnieniem, poczuciem winy, smutkiem i wszystkimi innymi negatywnymi stanami emocjonalnymi. Dlatego przy odpowiednim podejściu wszystkie problemy są szczeblami w drabinie naszego rozwoju. Przy nieodpowiednim podejściu każda sytuacja w której można się czegoś nauczyć staje się problemem i stwarza nam cierpienie.

Wymienię teraz sporo przykładów które pomogą Ci zrozumieć szkodliwe rozumowanie umysłu. Można by je wymieniać bez końca ale chodzi tylko o przedstawienie w jaki sposób nasz umysł działa na naszą niekorzyść. O niektórych wspomniałem już wcześniej ale wymienię je tutaj jeszcze raz.

Zauważaj - w czasie kiedy czegokolwiek się boisz, nie boisz się co się stanie, tylko tego co wyobrażasz sobie, że może się stać. Czyli boisz się swoich własnych wyobrażeń. Jak mógłbyś cierpieć z powodu czegoś co jeszcze się nie zdarzyło?

Zauważaj - jak żywisz do kogoś urazę i myślisz o tym co mogło by go spotkać, to Ty cierpisz z tego powodu a nie ta osoba.

Podobnie jeśli myślisz o kimś źle, nawet jak miałbyś racje, to sprawiasz w ten sposób cierpienie samemu sobie. Nie można być szczęśliwym w momencie kiedy myślimy o czymś złym.

Zauważaj, że nie chcesz myśleć o problemie, tylko chciałbyś żeby zniknął. Zauważaj, że to myślenie o problemie wywołuje cierpienie a nie problem.

Zauważaj, że nie panujesz nad swoimi myślami. Te których nie chcesz i tak się pojawiają. Spróbuj przez minutę nie myśleć a zobaczysz, że myśli tak na prawdę pojawiają się same. Jak będziesz to zauważać, to nabierzesz do nich dystansu i zmieni się twoja reakcja emocjonalna na własne myśli. Więcej o tym, że twoje myśli pojawiają się same przeczytasz tutaj: Twoje myśli nie są twoje.

Zauważaj - inni ludzie też nie panują nad swoimi myślami. Jeśli ktoś Cię krzywdzi to nie dlatego, że chce, tylko dlatego, że ktoś go tego nauczył i tak zaprogramowała się jego podświadomość. Pomoże Ci to złagodzić swoje uczucie niesprawiedliwości i złości w stosunku do innych osób.

Zauważaj, że nazywasz coś problemem dlatego bo jest sprzeczne z twoimi oczekiwaniami. Gdybyś mniej oczekiwał mniej byłoby problemów.

Przyglądaj się o czym myślisz jak jesteś w negatywnym nastroju. Zauważaj, że Twój nastrój jest wynikiem negatywnych myśli.

Zauważaj - brakuje Ci różnych rzeczy dlatego, że patrzysz co mają inni, a nie dlatego, że ich nie masz. Gdyby nikt nie miał rzeczy których Ci brakuje to byś ich nie pragnął.

Zauważaj - nie cierpisz z powodu swojego wyglądu, tylko dlatego, że nie wyglądasz tak jakbyś chciał.

Przyjrzyj się swoim największym problemom z przeszłości. Które z nich były poważne? Zobacz, że wszystkie Cię czegoś nauczyły.

Zauważaj - nie cierpisz dlatego, że ktoś lub coś sprawia Ci przykrość tylko dlatego, że się tym przejmujesz.

Zauważaj - smucisz się dlatego, bo myślisz o smutnych rzeczach a nie dlatego, że Twoje życie jest smutne.

Zauważaj jak problemy nakręcają się w Twojej głowie, jak pochłaniają Twoją uwagę, jak są wyolbrzymiane. Jak im więcej o nich myślisz, tym stają się cięższe.


Obserwuj problemy innych ludzi, szczególnie te które Tobie wydają się głupie. Obserwuj jak ludzie sami je sobie tworzą we własnych głowach. Pomoże Ci to zrozumieć ten sam mechanizm u Ciebie.

Obserwuj problemy małych dzieci, obserwuj jak wywołują w nich emocje i sprawiają im cierpienie. Ich problemy wydają się błahe ale zasada tworzenia problemów jest taka sama jak u Ciebie.

Obserwuj małe dzieci i ich problemy. Zauważaj jak one szybko zapominają o problemie. To, że Ty tak nie umiesz nie znaczy, że jest to niemożliwe. To znaczy, że Twój umysł nauczył się trzymać problemów przez bardzo długo. Kiedyś też byłeś dzieckiem i tak się nie działo.

Obserwuj problemy bogatych ludzi, niektóre będą dla Ciebie głupie jak te dziecięce. Zobaczysz, że im człowiek więcej ma, tym więcej stwarza sobie problemów.

Zauważ, że Twoje problemy są kwestią Twojej interpretacji sytuacji. Innym ludziom Twoje problemy też wydają się błahe. Pomyśl o biednych ludziach w Afryce, głodnych, bitych, wykorzystywanych, każdy z nich uznałby Twoje problemy za błahe.

Zauważaj, że wszyscy tworzą sobie problemy. Tak jakbyśmy nie mogli żyć bez nich. Jak jeden się skończy to zaraz znajdzie się następny. Ludzie jak mają mało swoich problemów to szukają ich w polityce, prawie, społeczeństwie lub u sąsiadów.

Zauważaj - jak marzenia pozostawiają pustkę z powodu braku tego o czym marzyłeś. Inaczej mówiąc, to o czym marzysz powoduje, że odczuwasz tego brak.

Zauważaj jak często martwisz się rzeczami które nigdy się nie zdarzają, zauważaj jak wiele niepotrzebnych napięć to wywołuje w Twoim życiu.

Zauważaj - jeśli nawet martwienie się ma jakieś podstawy to i tak nie masz z tego korzyści a sprawia, że cierpisz.

Zauważaj - nawet drobne przejmowanie się czymś sprawia, że nie jesteś szczęśliwy. Przejmowanie i zamartwianie to najczęstsze działania odbierające nam szczęście.

Zauważ - to jak patrzysz na życie i to jak ogólnie się w nim czujesz to jedno i to samo. Im bardziej narzekasz na swoje życie, tym gorzej się w nim czujesz. Czyli im więcej dostrzegasz w swoim życiu pozytywów, tym lepiej się czujesz. Niestety mamy taką przypadłość, że nie potrafimy doceniać tego co mamy.

Zauważaj - kiedy przejmujesz się opinią innych ludzi na swój temat, to zazwyczaj przejmujesz się tym co myślisz, że oni o Tobie myślą. Czyli tak na prawdę przejmujesz się swoją opinią.

Zauważaj - nie cierpisz z powodu tego, że coś się kiedyś stało, tylko dlatego, że wciąż o tym myślisz.

Zauważ - nie brak pieniędzy sprawia, że czujesz nieszczęście, tylko to, że chciałbyś ich mieć więcej. Myślisz, że to minie jak będziesz miał 2 razy więcej pieniędzy? Lub 10 razy więcej. Popatrz na najbogatszych ludzi świata oni dalej chcą więcej.

Zauważ - widzisz swoją przyszłość w szarym kolorze tylko jeśli tak czujesz się teraz. Nie wiesz jaka będzie Twoja przyszłość ale widząc ją w szarym kolorze będziesz do takiej dążyć.

Zauważ - jeśli źle definiujesz swój problem, to uniemożliwiasz sobie rozwiązanie go już na początku. Myślenie, że do szczęścia nam czegoś brakuje jest złą definicją. Dlatego ten brak jest nie do zaspokojenia.

Zauważ, że gdyby nie było w Twoim życiu niczego co sprawia, że jesteś nieszczęśliwy to byłbyś szczęśliwy. Oznacza to, że niczego nie brakuje Ci do szczęścia, tylko brak szczęścia wywołany jest obecnością twoich nieszczęść.

Zauważaj jak cały czas za czymś gonisz, cały czas czymś się myślowo zajmujesz. Nie jesteś w stanie zaznać spokoju. Zauważaj, że nie masz nad tym kontroli.

Zauważ - nie można zaznać spokoju cały czas o czymś myśląc i nie można być szczęśliwym kiedy jest się niespokojnym. Szczęście i spokój są nierozłączne.

Zauważ - to nie sytuacje w naszym życiu sprawiają nam cierpienie ale podejście do nich.

Zauważaj - zazwyczaj przypisujesz swój stan emocjonalny swojemu największemu problemowi. Jednak tak jak opisaliśmy to wcześniej, ten stan zawsze wynika z wielu problemów. Przypisywanie go jednemu zamyka nam oczy na pozostałe i zrzuca odpowiedzialność za nasze cierpienie na ten jeden. W ten sposób tracimy możliwość poznania faktycznej przyczyny naszego stanu.

Zauważaj - każde cierpienie emocjonalne powstaje w Tobie. Sytuacja może być na zewnątrz Ciebie ale reakcja na nią powstaje w Tobie. Na swoje reakcje możesz mieć wpływ, więc możesz mieć też wpływ na swoje cierpienie.



Jak widzisz jest wiele przyczyn poczucia naszego nieszczęścia lub niedostatku, a proces ich tworzenia jest często skomplikowany. Żeby się tego pozbyć trzeba się temu przyglądać. Taka obserwacja wymaga praktyki, żeby dostrzec opisane tu mechanizmy tworzenia nieszczęścia musimy często przyglądać się temu co dzieje się w naszym umyśle. To wymaga naszych chęci i wyrobienia sobie umiejętności obserwowania co się w nim dzieje. Warto się wspomóc technikami uczącymi nas takiej obserwacji. Jest ich sporo, polegają one na rozwijaniu swojej uważności lub świadomości. Skorzystanie z nich znacznie skraca czas uczenia się umiejętności obserwacji umysłu. W internecie znajdziesz wiele materiałów na temat rozwoju uważności i świadomości. Na tej stronie też się tym zajmujemy. Możesz zacząć od przeczytania tego: czym jest uwaga/uważność.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza