12 czerwca 2017

Negatywne skutki pozytywnych emocji.

Nie wiele wiemy o emocjach, nikt nas o nich nie uczy. Podzieliliśmy je na dobre i złe. Czyli na te, które sprawiają nam przyjemność i na te, przez które czujemy się źle. Podział ten jednak nie ma sensu, jeśli weźmiemy pod uwagę ich wpływ na nasze życie. Wszystkie bowiem działają na nas destruktywnie. A najbardziej te, które nazywamy pozytywnymi.

Czym są emocje? Umysł ocenia sytuacje w jakiej się znajdujemy i określa ją właśnie w postaci emocji. Ma ona pomóc nam w podjęciu działania. I to tyle. Widzisz grupkę pijanych ludzi idących w twoją stronę, dzięki strachowi, jesteś przygotowany na to, co może się stać. Możesz dzięki niemu odpowiednio zareagować. Ktoś źle traktuje twoją żonę, gdybyś nie odczuł złości, nie pomógłbyś jej.

Jednak sposób w jaki używamy emocji, daleko odbiega od ich przeznaczenia. Czujemy strach przed opinią innych o nas. Złościmy się, że coś nam nie wychodzi. Radość sprawia nam jak mamy więcej od innych. Zazdrościmy, nienawidzimy, obrażamy się, cokolwiek złego lub głupiego można znaleźć w ludziach, jest skutkiem nierozumienia i niekontrolowania umysłu, a w tym emocji. To te zwane pozytywnymi, są przyczyną każdej przemocy istniejącej na świecie. Stajemy się egoistyczni. Wykorzystujemy innych dla własnych przyjemności. Każdy zły czyn jaki człowiek wyrządza drugiej osobie, sprawia mu w jakiś sposób radość. Nie robimy niczego, co sprawiłoby nam tylko negatywną emocję, więc każde nasze działanie ma dostarczyć nam jakiś rodzaj przyjemności. Masz tego zalążek w sobie. Zauważ to, gdy ktoś sprawi Ci ból, chcesz mu odpłacić tym samym, świadomie lub nie. Jeśli to zrobisz, poczujesz się lepiej. Doświadczasz pozytywnej emocji. Wszystkie przestępstwa i zbrodnie popełniamy w celu ich doświadczenia. Nie ważne czy z zemsty, nienawiści, chciwości czy z zazdrości, zawsze czujemy się lepiej. Tak silna jest niekontrolowana potrzeba doświadczania przyjemności. To ona wyrabia w nas złe i nieludzkie cechy.

Musimy zrozumieć, że źle rozumiemy czym jest szczęście. Człowiek myśl, że im więcej dozna w życiu pozytywnych emocji, tym będzie bardziej szczęśliwy. Prawda wygląda dokładnie odwrotnie. Im bardziej człowiek jest nieszczęśliwy, tym więcej przyjemności potrzebuje, żeby nie odczuwać nieszczęścia.

Pojawienie się pozytywnej emocji oznacza, że umysł ocenił sytuacje w jakiej się znajdujemy za dobrą. Nie oznacza to jednak, że umysł ma racje. Kiedy zaczniesz go poznawać okaże się, że ma co najmniej tyle samo wad co zalet. Ponieważ nie umiemy go kontrolować, działamy zgodnie z jego oceną, nawet jeśli jest ona dla nas szkodliwa. Marnujemy zdrowie i czas tylko dlatego, że odczuwamy przyjemność w nieodpowiednich chwilach. Np. zajadamy się śmieciowym jedzeniem, nadużywamy alkoholu, siedzimy godzinami przed telewizorem lub telefonem.

Problem jest jednak o wiele większy, niż mogłoby się na tą chwilę wydawać. Wszystkie emocje sprawiają, że tracimy kontrole nad umysłem. Im są silniejsze, tym bardziej działamy zgodnie z nimi. Zwróć uwagę, że tych negatywnych nie chcemy, ale tym pozytywnym poddajemy się bez oporu, lubimy je. Oddajemy w ten sposób dobrowolnie kontrolę nad sobą swojemu umysłowi. A to czym my się tutaj zajmujemy, to odzyskiwanie tej kontroli. Dlatego negatywne emocje są dla nasz lepsze, zwiększają one prawdopodobieństwo, że zauważymy brak kontroli nad sobą i zajmiemy się jej odzyskiwaniem.

Jesteśmy uzależnieni od pozytywnych emocji. Chcemy ich jak najwięcej. Kiedy ich nie ma, odczuwamy ich brak. Cierpimy z powodu ich niedostatku. To typowe objawy uzależnienia. Dlaczego się od nich uzależniamy? Odpowiedź jest prosta. Bo pragniemy być szczęśliwi. Siła tego uzależnienia pochodzi z siły tego pragnienia. A za tym kryje się druga odpowiedź. Jeżeli chcemy być szczęśliwi to znaczy, że teraz nie jesteśmy. Gdybyśmy tacy byli, nie odczuwalibyśmy tego pragnienia. I to jest prawdziwa przyczyna. Nie jesteśmy szczęśliwi, więc próbujemy zaspokoić pustkę pozytywnymi emocjami.

Idąc dalej, dlaczego jesteśmy nieszczęśliwi? Bo nawet nie wiemy czym jest szczęście. Poddawałeś się przyjemnością odkąd pamiętasz, więc od wtedy też nie byłeś szczęśliwy. Jeśli będziesz to robić dalej, to nigdy się tego nie dowiesz.

Szczęście, miłość i spokój to główne potrzeby do których dążymy w każdym naszym działaniu. Chcemy mieć więcej pieniędzy, wyglądać ładnie, pijemy alkohol, podróżujemy, i wszystko inne, żeby być szczęśliwym. Łączymy się w pary, chcemy być sławni i zdobywamy przyjaciół, żeby czuć się kochanym. Pragniemy rozwiązania wszystkich swoich problemów, żeby kiedyś w końcu mieć od nich spokój i odpocząć. Umysł myśli logicznie, a miłość, szczęście i spokój takie nie są. Dlatego on nigdy Cie do nich nie doprowadzi. Będziesz więc musiał przestać go w tych sprawach słuchać.

Nie umiejąc kontrolować swojego umysłu pozwalamy, żeby to on próbował nas uszczęśliwić. Ale on nie wie nic o szczęściu. Zna tylko to, co już poznał. Jedyne co mu się z nim kojarzy, to pozytywne emocje. Dlatego w naszej głowie cały czas pojawiają się myśli, by zrobić coś, co sprawi nam przyjemność. Ale przyjemności nie mają nic wspólnego ze szczęściem. Jedyna zależność jaka jest miedzy nimi to taka, że im bardziej zadowalasz się pozytywnymi emocjami, tym mniejsza szansa na bycie szczęśliwym. Dlaczego? Dlatego bo emocje zakłócają w nas spokój. A spokój jest podstawą do bycia szczęśliwym.

Emocje są malutkie. Szczęście to coś wielkiego. Jedynie dlatego, że sprawiamy sobie dużo przyjemności, a umysł myśląc o nich przedłuża ich trwanie, wydaje się nam, że mają z nim coś wspólnego. Więcej o przedłużaniu trwania emocji przez umysł przeczytasz tutaj: stany emocjonalne - powiązanie myśli i emocji.

Jeśli mamy możliwość dostarczenia sobie dużej ilości pozytywnych emocji, to tworzy się w nas złudne wrażenie, że jesteśmy szczęśliwi. Gdy poziom naszego szczęścia wydaje się wystarczający to zadowala nas, bo w porównaniu do innych ludzi jest większy. Jeśli masz dużo pieniędzy, za każdym razem kiedy poczujesz się nieszczęśliwy, możesz sobie coś kupić, żeby poczuć się lepiej. Może zajmujesz się czymś, z czego masz stałe źródło pozytywnych emocji. Może masz dobrą prace, która Cię zadowala. Cieszysz się, że ułożyłeś sobie życie. To tworzy złudzenie szczęścia. Przez które prawie niemożliwe staje się zauważenie, że to wcale nie jest szczęście. A co za tym idzie, niemożliwe staje się też, bycie prawdziwie szczęśliwym.

Ludzie bogaci, którym często zazdrościmy ich szczęścia, to często najbardziej nieszczęśliwe osoby na świecie. Oni mają dostęp do wszystkich rodzai przyjemności, a dalej im to nie wystarcza. Wyobraź sobie, że stać Cię na wszystko ale wiesz już, że to nie wystarczy. Ty możesz myśleć, że jak kiedyś kupisz sobie dom, to będziesz szczęśliwy. Możesz marzyć, oni już nie mają o czym. Nie mają już innych możliwości przykrycia nieszczęścia. Wypróbowali już wszystkiego i wszystko zawiodło. Czują już, że przyjemności ich nie zaspokoją. Są sławni, mają pieniądze i władzę, a dalej pragną więcej. Ponieważ umysł nie mówi o tym co masz, tylko co możesz mieć jeszcze. A nic więcej już nie ma. Doprowadzi ich to do rozczarowania albo szaleństwa. A jeśli okoliczności będą im sprzyjać, staną się szaleńcami, jak już nie jeden w przeszłości. Spójrz na polityków, na ich twarze, a to zobaczysz. Nie zobaczysz na nich szczęścia. Co najwyżej przyjemność, tą samą która zrobiła z nich chciwych i egoistycznych ludzi. Jeśli to zrozumiesz, przestaniesz im zazdrościć, a zaczniesz współczuć. To nie ich wina, że ich to spotkało, tylko okoliczności i braku samo-zrozumienia.

Oczywiście to, że coś wywołuje w nas pozytywne emocje nie znaczy, że mamy tego nie robić. Problem nie jest w tym co robisz, tylko postrzeganiu emocji. Jeśli podróżujesz i sprawia Ci to radość, rób to. Możesz robić rzeczy, które sprawiają Ci przyjemność, ale nie wiąż ich z własnym szczęściem. Myśląc tak, działasz w podobny sposób, jakbyś dbał o swój samochód, tylko go myjąc. Będzie ładny, ale będzie się psuł. Szukaj szczęście wewnątrz siebie, znajdziesz go blisko spokoju.

Żeby zrozumieć czym jest szczęście, wystarczy zrozumieć czym jest nieszczęście. Nieszczęście jest obecnością nieszczęść. Zauważ to, gdyby nie było w twoim życiu rzeczy które sprawiają, że jesteś nieszczęśliwy, byłbyś szczęśliwy. Tak więc, nie odczuwasz nieszczęścia z powodu braku czegoś, tylko z powodu obecności czegoś. A my cały czas szukamy tego, co nam do szczęścia brakuje. Próbujemy rozwiązać problem który nie istnieje. Jest więc tylko jeden sposób żeby stać się szczęśliwym, pozbyć się swoich nieszczęść. Każda inna próba nie może zadziałać.

Jak pozbyć się naszych nieszczęść? Poznając swój umysł. Zrozumiesz wtedy, jak one powstają. Umysł wiążąc szczęście z przyjemnościami myli się. Kiedy przestaniesz go w tej sprawie słuchać, przestanie to robić. Paradoksalnie poczucie nieszczęścia powstaje właśnie z powodu tej pomyłki. Umysł podpowiada Ci, co możesz zrobić, żeby być bardziej szczęśliwym, a Ty w tym momencie stajesz się nieszczęśliwy, ponieważ tego nie masz.



2 komentarze:

  1. W życiu nie wpadł bym na to że bycie szczęśliwym polega na nie robieniu.. Cały czas chciałem coś zrobić a to okazuje się złudzeniem..

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej. Cały nasz umysł to nasz własny projektor złudzeń. Dlatego wszyscy żyją w tym swym świecie ale po swojemu. Fajnie, że zacząłeś w to zaglądać. Poza umysłem jest prawdziwe życie. Umysł to tylko narzędzie którego niestety ludzkość nie nauczyła się jeszcze odpowiednio używać.

    OdpowiedzUsuń